Burzliwe losy rodziny Martyniuków. Skandal za skandalem. Anatomia dramy
Na początku był Zenek, a potem pojawiła się Danuta. Owoc ich miłości, wychuchany i rozpieszczony Daniel, nie sprostał roli następcy rodu. Choć ojciec śpiewa "jak do tego doszło, nie wiem", z łatwością wyjaśnimy wam moralny upadek 31-latka.